RELACJA

Pierwsza edycja festiwalu JIMEK+ zgromadziła w Arenie Gliwice kilka tysięcy miłośników twórczości Radzimira Dębskiego. Headliner wraz z orkiestrą SYMPHONIXX oraz zaproszonymi gośćmi zachwycili publiczność!

Pierwszy dzień festiwalu

 

Festiwal otworzył JIMEK SYMPHONIXX, 60-osobowa orkiestra symfoniczna złożona z wybitnych muzyków młodego pokolenia pod batutą Radzimira Dębskiego.

Kolejnym muzycznym punktem był The KutiMangoes, afro-jazzowy zespół umiejętnie łączący muzykę zachodniej Afryki z europejskimi korzeniami muzyków. Ich utwory są oparte na tradycyjnych afrykańskich pieśniach ludowych. Cel artystów to tworzenie kulturowo-muzycznej mieszanki w taki sposób, aby móc wyrażać się oryginalnie i globalnie.

Fani muzyki filmowej Jimka mieli niepowtarzalną okazję usłyszeć obsypany nagrodami soundtrack z filmu ,,Atak Paniki”. Na żywo można było usłyszeć go dotychczas tylko raz, podczas Krakowskiego Festiwalu Muzyki Filmowej.

Tego dnia mocnym hip-hopowym akcentem był Kaliber 44. Na scenie zagościł indywidualnie oraz z towarzyszeniem JIMEK SYMPHONIXX. Artyści wspólnie wystąpią z energetycznym materiałem, który pierwszy raz mieliśmy okazję usłyszeć podczas festiwalu Solidarity of Arts.

Ostatnim gościem tego dnia, jednak niezwykłym był zespół Bokanté, kolektyw utworzony przez Michaela League, założyciela Snarky Puppy. Zespół jest wielojęzyczny, wielokulturowy i wielopokoleniowy. Usłyszeliśmy zeppelinowski blues i karaibską folkową kaladjię. Pierwszy dzień festiwalu zakończył JIMEK SYMPHONIXX historią hip-hopu.

Drugi dzień festiwalu

 

Drugi dzień festiwalu rozpoczął Jimek. Po nim na scenie zagościł zespół Rumba de Bodas z Bolonii. Usłyszeliśmy zniewalającą muzykę z soulowo brzmiącą sekcją dętą, rytmami przechodzącymi od funku do ska i całością na latynoskim tle. Artyści przekraczają granice łącząc chóry gospelowe i gitary elektryczne w eklektyczną symfonię stylów muzycznych. Jedyną stałą jest powalająca na kolana energia. Kolejnym artystą był Krzysztof Zalewski, artysta przełamujący gatunkową konwencję. To jeden z najlepszych wokalistów w Polsce, za krążek „Złoto” otrzymał 3 nominacje do Fryderyka 2017, a płyta szybko pokryła się złotem. Teledysk do piosenki „Miłość Miłość” stał się przebojem z ogromną ilością odsłon (obecnie ok. 7mln), kolejny singiel „Polsko” przez wiele tygodni utrzymywał się na 1. miejscu Listy Przebojów Trójki. Następnie na scenie zagościł senegalski gitarzysta basowy i wokalista Alune Wade. To jeden z najbardziej rozchwytywanych afrykańskich gitarzystów basowych. Tuż po nim duet The Dumplings. Justyna Święs i Kuba Karaś to pochodzący z Zabrza duet grający muzykę elektroniczną. Stawiają na elektronikę w duchu nowych brzmień, ale nie zapominają o chwytliwych piosenkach, utwór „Nie gotujemy” został obejrzany 5,5 mln razy w serwisie YouTube, ,,Kocham być z Tobą” – ponad 8 mln.

,,Bardzo się cieszymy, że zostaliśmy zaproszeni do udziału w Festiwalu JIMEK +. Zgrało się to idealnie z promocją naszej najnowszej płyty R A J, więc zagramy Wam dużo nowego materiału. Do tego możecie posłuchać tam wielu innych świetnych artystów, także tym bardziej zapraszamy do Gliwic”. Na zakończenie festiwalu usłyszeliśmy gościa specjalnego, legendarnego amerykańskiego rapera Pharoahe Monch’a. To nikt inny jak autor kultowego kawałka ,,Simon Says” który znalazł się na nie mniej kultowej  Hip-Hop History Orchestrated by JIMEK. Uczestnicy festiwalu mieli niepowtarzalną okazję zobaczyć obu muzyków razem na jednej scenie. ,, Z całej mojej historii hiphopu, czy grałem ją w Polsce, Niemczech czy w Kenii ludzie najmocniej reagują właśnie na Simon Says – Pharoahe Monch’a. To będzie spełnienie marzeń zagrać to z nim symfonicznie. Zwłaszcza, że mam już dawno zorkiestrowane ‘Oh No’ i ‘F*** You’ ‘’– Radzimir Dębski.